Główne techniki to soutache a kiedyś haft krzyżykowy, haft matematyczny oraz decoupage, szydełko, druty i inne techniki w śladowych ilościach w zależności od potrzeb: frywolitki, wiklina papierowa, szycie, koraliki i może coś nowego się urodzi...
wtorek, 2 sierpnia 2022
Kaboszonki z zimnej porcelany tym razem...
poniedziałek, 1 sierpnia 2022
Soutache 177. Bliźniaczki...
W piorunującym tempie i poza planem powstały kolczyki bliźniaczki... Jest to prawie kopia wersji z przed lat paru... ale wzór ponadczasowy jak widać...
niedziela, 31 lipca 2022
Kaboszonki z glinki inspirowane naturą...
Kolejne kaboszonki z glinki samoutwardzalnej powstały z inspiracji naturą... Jak widać odcisnęłam znalezione roślinki, listki, trawki... W glince super widać każdy szczegół... coś niesamowitego... Straszną frajdę mi to sprawia...
niedziela, 24 lipca 2022
czwartek, 14 lipca 2022
Soutache 175. Breloczek z super kaboszonem z żywicy...
Znowu eksperymentuję... tym razem prosty breloczek do mojej mini listonoszki a eksperymentem jest wpleciony sznurek z jedwabiu roślinnego. Specjalnie wszyłam go na lewą stronę bo pasowało mi prążkowanie jako taki dodatkowy wzorek ozdobny...
Centralnym elementem jest cudny kaboszon autorstwa Agnes. On tu robi robotę... Dodatkowo sznurki greckie poliestrowe, różne koraliki i zawieszka z kulki ceramicznej. Została najgorsza robota czyli podszycie...
niedziela, 10 lipca 2022
Soutache 174. Zestaw czerwono- brązowy.
Jakoś ostatnio w ruch poszły moje kaboszonki... Tym razem czerwień z brązami się przeplata. Takie uniwersalne chyba połączenie, zresztą czerwony pasuje mi do wielu kolorów...
Zestaw tworzą kolczyki, wisior i spinka do włosów.
niedziela, 26 czerwca 2022
Kolejne kaboszonki...
Żeby było łatwiej wpadłam na pomysł, że sama sobie zrobię formę silikonową do kaboszonów... Poczytałam, pogłówkowałam i wymyśliłam, że pożenię dwa pomysły... może by i fajnie wyszło, gdyby ten silikon mi tak szybko nie sztywniał... pierwsza forma wyszła najlepiej, ostatnia porażka... mam w planie zrobić jeszcze jedno podejście, ale już nie do kaboszonów a do wzorków do wytłaczania...
Form nie pokażę bo nie ma się czym chwalić... pokażę efekty...
Wyciskane kaboszony są z zimnej porcelany i z glinki samoutwardzalnej. Do zimnej porcelany wzięłam jakiś stary klej i to moim zdaniem też miało znaczenie... Potem malowałam kaboszony i tuszowałam nierówności... Ostatecznie najlepiej wychodziły pomalowane lakierem do paznokci... Żeby nie było gładko narysowałam wzór pisakiem niezmywalnym... Trochę krzywizny mi wyszły, więc jeszcze nie wiem czy tak to zostawię...
Kaboszonki z glinki to zupełnie inna bajka... jak zaczęłam malować to doszłam do wniosku, że powinnam zrobić więcej bo tyle pomysłów mam na kolory a nie mam już czego malować... Tym razem trochę natury się wkradło... bo są wyciski z roślinek. Poza tym koronki, papier falisty, folia bąbelkowa, itp. Nie wszystkie zestawy mi się podobają, więc jak nic będzie jeszcze przeróbka...
czwartek, 23 czerwca 2022
Soutache 173. Broszka rozetka...
Sporo czasu spędziłam nad szukaniem odpowiedniej kolorystyki to kolejnego swego kaboszonu... Pierwsza myśl to oczywiście brązy, więc chciałam te brązy przełamać... Korzystałam z koła kolorów i nawet coś mi się spodobało, ale jak zaczęłam wyciągać sznurki to przestało... Najlepsze jest jednak szukanie "na żywo"... Jak przekładałam i przekładałam sznurki to kolejne nieoczywiste połączenie mi wyszło... beżobrązy z fuksją...
I trochę informacji technicznych:
kaboszon z glinki samoutwardzalnej o średnicy 3cm własnego wykonania
sznurki greckie poliestrowe w 4 kolorach
koraliki w kolorze brudnego różobrązu...
broszka wyszła o wymiarach ok. 6x7cm.






































































