Chyba najdłużej robiona praca... nie licząc mojego naszyjnika z przed wielu lat, po którym miałam wątpliwości czy dalej pociągnę z tą techniką... Zrobiłam pierwszą omegę i się zacięłam... wszystko co wymyśliłam było jakieś takie zwykłe... powtarzalne... a ja lubię robić jakieś takie unikalne... tylko skąd brać pomysły jak mam wrażenie, że już wszystko co wymyślę to było...
No ale po jakimś olśnieniu powstały w końcu takie oto nieduże kolczyki. Nie wiem czy bardzo unikalne ale na ten moment mi wystarczy.
Główne techniki to soutache a kiedyś haft krzyżykowy, haft matematyczny oraz decoupage, szydełko, druty i inne techniki w śladowych ilościach w zależności od potrzeb: frywolitki, wiklina papierowa, szycie, koraliki i może coś nowego się urodzi...
piątek, 27 lutego 2026
Soutache 267. Kolczyki z kryształkami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz