Komplecik zrobiony na wyzwanie Skarbca Ewy...
Szczegóły wyzwania pod linkiem TU.
I właśnie się doczytałam, że dostałam wyróżnienie 🙉😦😦😦😦
Tyle pisaniny... robiłam dużo zdjęć, więc zapraszam do pooglądania...
A wyniki można zobaczyć TU.
Główne techniki to soutache a kiedyś haft krzyżykowy, haft matematyczny oraz decoupage, szydełko, druty i inne techniki w śladowych ilościach w zależności od potrzeb: frywolitki, wiklina papierowa, szycie, koraliki i może coś nowego się urodzi...
Wrzesień nie nastrajał mnie nigdy optymistycznie... i chyba dlatego kolejny komplecik, który powstał już we wrześniu jest właśnie taki a nie inny... czerń sutaszu chińskiego przełamana miedzią i brązem... Inspiracją były ozdobne guziki, które po paru latach doczekały się oprawy... Fajnie połyskują w świetle, czego na zdjęciach może nie do końca da się pokazać...
Kolejny test robienia czegoś z wykrochmalonych sznurków sutaszowych… zrobiłam taką letnią, wesołą bransoletkę zawijaną...
Fajnie mi się plotło, więc wyszła taka nowoczesna owijana... i chyba zacznę więcej pleść )
Kolejne kolczyki powstały w wyniku inspiracji szkoleniem na kolczyki z frędzlami... Filmik ze szkolenia do obejrzenia tu https://www.facebook.com/watch/live/?v=3035768623197385
Frędzli nie posiadam, ale jak dostały mi się w ręce odpowiednie kaboszony to postanowiłam zrobić coś podobnego...
Sutasz polski ze Skarbca Ewy w ślicznych kolorkach... piękny jest ten melanżowy... Zamiast frędzli piórko marabuta... tak letnio jeszcze... Tyłeczek ozdobiony mieniącym materiałem brokatowym... niestety nie będzie tego widać na zdjęciu...