czwartek, 20 sierpnia 2015

Soutache 12. Bransoletka w zaskakujących jak dla mnie kolorach

Soczysta czerwień była wyzwaniem... planowałam więcej kolorów wykorzystać, ale wyszła w końcu dwukolorowa... planowałam też inne koraliki, ale wyszło inaczej... mam nadzieję, że komuś się spodoba...




środa, 22 lipca 2015

Brązowe dziękuję...

Trochę poważniej bo na zakończenie szkoły podstawowej... wykorzystane szydełkowe kwiatuszki zrobione na zaś.... kolorystyka brązowo-srebrno-beżowa plus mieniące się srebrne środeczki kwiatów...





wtorek, 21 lipca 2015

Zielone dziękuję...

Wykorzystane zrobione wcześniej kwiatuszki koronkowe i powrót do ulubionego kolorku... baza perłowo zielona, niestety nie oddają tego zrobione szybko zdjęcia...



poniedziałek, 20 lipca 2015

Kartki z podziękowaniami dla nauczycieli

Dopiero miałam czas żeby zająć się zamieszczeniem zdjęć... karteczki powstały niejako z tego co miałam pod ręką, ostatnio jakoś nie mam zapału do karteczek... więc postanowiłam wykorzystać posiadane zapasy... oto co z tego wyszło...








sobota, 20 czerwca 2015

11 Soutache - Bransoleta

Wykonana ze sznurków soutache brązowej pegi i złotego chińczyka.Kabaszony w kolorze pomarańczowym i malutkie koraliki w kolorze starego złota. Projekt powstawał w miarę robienia, nie szkicowałam żadnych projektów... i taki proces podoba mi się chyba najbardziej... Najpierw siedzę sobie i oglądam różne rzeczy a potem "dopasowuję" do własnych potrzeb... i możliwości... mając tylko ogólny zarys tego co chcę zrobić...
a oto co mi wyszło tym razem...












niedziela, 14 czerwca 2015

10. Soutache - pierwszy naszyjnik w odcieniach zieleni...

Pomysł zaczął się od zielonych koralików kwadratowych... połączyłam je najpierw w jedną formę... ale potem wydało mi się to strasznie ciężkie i próbowałam trochę mu dodać lekkości..
W planach mam do niego kolczyki, ale nie mam jeszcze pomysłu... ale jakieś mgliste wizje już są...




sobota, 23 maja 2015

9, Soutache - naszyjnik z kolczykami w kolorach wina...

Pierwsze moje tak duże wyzwanie... pierwszy raz użyłam chińskiego sutaszu i bardzo mi się spodobał... potwierdzam opinię, że nadaje się bardziej dla początkujących.  Projekt powstał zainspirowany naszyjnikiem ślubnym, ale kolorystyka i dodatki to już z tego co w domu było... Kompozycja na potrzeby kreacji weselnej... kolczyki powstały w ostatniej chwili i zamierzam "dorobić' bardziej pasujące... zapięcie też mi nie pasuje, zmienię na delikatniejsze.. zastanawiam się też nad naszyciem go na bazę metalową, bo boczne czarne wykończenia zwijają się podczas chodzenia... teraz już rozumiem, dlaczego niektóre projekty mają takie zapięcie, które uniemożliwia "przekręcanie" się pracy...
Do wykonania użyłam sutasz chiński w kolorze winnym i ciemny lilaróż  oraz sutasz PEGA w kolorze czarnym. Koraliki sztuczne w kolorze czarnym.10mm i 2mm do naszyjnika oraz 6mm do kolczyków.. Sznurki różniły się od siebie sztywnością i grubością, ale raczej nie przeszkadza to w całej pracy...





czwartek, 21 maja 2015

Benzynowa słabość...

Dziś mogę się pochwalić koralikami z ulubionych benzynowych zapasów.... będzie to komplet do kolczyków, które zrobiłam już dawno... można je zobaczyć na starym blogu TU.
Kolczyki bardzo lubię, zaś z mniejszych koralików miał być naszyjnik zrobiony najpierw metodą szydełkową (uznałam, że będę go robić z rok....), potem metodą kumihimo... ale jak nawlokłam kuraliki i zaczęłam zaplatać to mi się w ogóle nie podobało... koraliki były nierówne i to co powstawało też było krzywe... szkoda mi się zrobiło tych nawleczonych nitek i wymyśliłam taki  naszyjnik... nie jest to nic odkrywczego, bo miałam kiedyś taki czarny, ale ze starości niteczki się pourywały... nie naprawiałam go nawet bo mi się znudził... a teraz będę miała mieniący się kolorami nowy... doczekał się w końcu finału bo zrobiłam pokaźne zakupki... teraz tylko mi poradźcie skąd czas brać...




 

piątek, 8 maja 2015

Buciki

Ostatnio dostałam komentarz z prośbą o udostępnienie wzoru z poprzedniego bloga. Faktycznie tam się pozmieniało tak, że nie są teraz dostępne galerie, w którym ten wzór udostępniłam... pogrzebałam więc trochę u znalazłam...
Nie wiedziałam jak go tu zamieścić i pomyślałam, że najprościej będzie wpisem, może ktoś jeszcze będzie chętny...
Chodzi o buciki, które posłużyły mi do zrobienia zaproszeń na chrzest:




piątek, 17 kwietnia 2015

Długie zamotki...

Zamotki tym razem można powiedzieć na zamówienie... ponieważ miałam dosyć wąskie "źródło" to wycięte koła miały dwa szwy do zasłonięcia... ostatnio też zauważyłam dopiero na zdjęciach, że sznurki się grupują kolorystycznie w zależności od tego jakie miały prawdziwe długości.... nie wiem czy to logicznie napisałam, ale chodzi mi o to że jak się uprało taką zamotkę to dzianina "wracała" na swoje oryginalne położenie i trzeba było ją różnie wyciągać ponownie... pomyślałam więc, że muszę trochę pomóc dzianince żeby te sznurki nawet po upraniu różną dlugość zachowały...
dodatkowo wpadłam na pomysł dorobienia bransoletek... oczywiście są zamotane.... tzn. są dłuższe i wkłada się je podwójnie.... na zdjęciach są ułożone tak jak będą wyglądały po założeniu...